
Nazywam się Małgorzata Matis i jestem założycielką Fiori di Matis. Pracownię powołałam do życia w 2021 roku, w momencie, w którym postanowiłam zmienić zawodową ścieżkę i pójść za tym, co naprawdę mnie porusza — tworzeniem piękna z najprostszego materiału, jakim jest krepina.
Każdy gigantyczny kwiat powstaje u mnie ręcznie: od pierwszego szkicu, przez dobór gramatury papieru i formowanie płatków, aż po gotową kompozycję przestrzenną. Nie sięgam po gotowe komponenty ani masowe rozwiązania — wszystkie wzory i techniki są efektem mojej własnej, wieloletniej pracy. Dzięki temu każda realizacja jest jedyna w swoim rodzaju.
W ciągu pięciu lat prowadzenia działalności pracownia przeszła drogę od pojedynczych kwiatów do studia tworzącego scenografie dla marek, instytucji i mediów w całej Polsce i Europie. Niezmienne pozostało jedno: przekonanie, że dobrze zaprojektowana przestrzeń potrafi wywołać prawdziwe emocje.
Każda realizacja powstaje od zera, w mojej pracowni w Ustce — bez gotowych komponentów i masowych rozwiązań.
Zaczynam od szkicu przygotowanego pod konkretne wydarzenie, przestrzeń i identyfikację marki. Żaden wzór nie jest powtórzeniem poprzedniego — projektuję każdą kompozycję indywidualnie.
Dobór gramatury krepiny, formowanie płatków, budowa kielichów i mocowanie na stelażach — wszystko powstaje ręcznie. To wieloletnie, dopracowane techniki, które są moją własnością intelektualną.
Odpowiadam za całość: od koncepcji, przez produkcję, po transport, montaż i demontaż — w Polsce i za granicą.
Pracownia, która jednoczy
Fiori di Matis to nie tylko scenografie dla marek. Od początku prowadzę warsztaty tworzenia kwiatów z krepiny dla kobiet — spotkania, na których liczy się nie tylko rękodzieło, ale też wspólny czas, rozmowa i poczucie, że można tworzyć piękno własnymi rękami. Nie trzeba doświadczenia — wystarczy ciekawość i otwartość na nowe.
Każda z tych nazw to konkretna realizacja, konkretna współpraca i konkretne wydarzenie.












